Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Imigranci i uciekinierzy z Uhrainy  (Przeczytany 520 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Stały mieszkaniec
  • Przechodzień
  • *
  • Wiadomości: 95
  • Polubień: 20
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Imigranci i uciekinierzy z Uhrainy
« dnia: Sob, 20 Maj 2017, 20:56:56 »
Od kilkunastu godzin trwa wzmożony ruch na granicy Brodrii Północnej z ziemiami upadłego już Imperium Abachazji. Duże ilości samochodów zgłaszają się do odprawy na przejściu granicznym, chcąc opuścić Wenedię i wjechać na terytorium Brodrii Północnej. Jeszcze większy tłum czeka na pieszych przejściach granicznych. Służby celne i porządkowe zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Pytanie brzmi: dlaczego takie tłumy chcą dostać się do Brodrii Północnej od strony Wenedii?



Wszystko zaczęło się wczoraj około godziny 11:00. Wówczas do budki granicznej podjechał spory autobus w towarzystwie dziesięciu samochodów. Łącznie 103 osoby pokazały strażnikom paszporty uhraińskie i poprosiły o wpuszczenie ich na terytorium Brodrii Północnej. Strażników zdziwiła tak duża ilość osób chcąca przekroczyć granicę ale weryfikacja paszportów i kontrola pojazdów nie wykazała niczego podejrzanego, dlatego wpuszczono ich do Brodrii. Kolejny konwój w składzie: 3 autobusy, 20 samochodów, 5 motorów i 2 ciężarówki przybył do granicy o godzinie 14:00 czasu lokalnego. Ich odprawa przebiegła również bez problemu. Później jednak do odprawy zgłaszało się coraz więcej pojazdów, wśród których prawie każdy był na papierach uhraińskich. Strażnicy graniczni mieli ręce pełne roboty. Gdy w wiadomościach radiowych pojawiła się informacja o ataku Brodrii Południowej na Uhrainę, wszystko stało się jasne. Ci ludzie którzy przekraczają masowo granicę, uciekają przed wojskami Brodrii Południowej.

Skalę problemu władze Brodrii Północnej uzmysłowiły sobie jednak dopiero wtedy gdy w Iwanogrodzie aresztowano dwóch Uhraińczyków za posiadanie sfałszowanej pieczątki w paszporcie. Aresztowani prosili, wręcz błagali przesłuchującego ich policjanta by nie oddano ich w ręce Południa. Ich relacje, podparte zeznaniami innych uciekinierów z Uhrainy, dają obraz jak wygląda życie w tym regionie po wkroczeniu wojsk Południa.

Otóż wojska Południa wkroczyły na ziemie uhraińskie wczoraj około godziny 15:00 (chociaż mieszkańcy przygranicznych wsi twierdzą że już nad ranem odbywały się jakieś podejrzane ćwiczenia wojskowe tuż przy granicy). Miejscowa ludność organizowała się w mniejsze lub większe grupy. Ich postawa wobec najeźdźców była różna - jedni witali ich jak wybawicieli, inni poddawali im się dobrowolnie, jeszcze inni próbowali walczyć. Z relacji imigrantów wiemy że pierwszym celem Południa w każdej podbitej miejscowości byli różnej maści urzędnicy i politycy - od wiejskich sołtysów i członków samorządów lokalnych, przez ludzi władz regionalnych aż po członków władz ogólnokrajowych Uhrainy. Południe było również zainteresowane politykami działającymi niegdyś w strukturach państwowych Imperium Abachazji. Politycy tacy łapani są przez Południe, następnie wiezie się ich na komisariaty i żąda podpisania deklaracji bezwzględnego posłuszeństwa wobec Brodrii Południowej. Ci którzy odmawiają podpisania takiej deklaracji są poniżani i przetrzymywani w aresztach, często w dużej odległości od miejsca pochodzenia. Podobnie czyni się z oficerami pracującymi niegdyś dla sił zbrojnych Imperium Abachazji. Jednak nie tylko politycy i oficerowie są w nieciekawej sytuacji. Południe ściąga bowiem wielkie podatki w postaci plonów, zwierząt i wszelkich bogactw z mieszkańców nieposłusznych miejscowości. Dlatego tak wielu Uhraińczyków decyduje się zbiec z Uhrainy póki jeszcze granice nie są strzeżone.

Władze przygranicznych gmin Ziemii Nowogrodzkiej angażują się w pomoc Uhraińczykom. Pierwsze obozy dla nich zostały już rozbite. Imigranci zwracają się też z prośbą do Cara i władz centralnych o pomoc humanitarną, bowiem ich liczba ciągle rośnie a władze przygranicznych gmin nie są w stanie pomóc wszystkim.

Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek

Offline Kim Myong Won

  • Obywatel
  • Osiedlowiec
  • ***
  • Wiadomości: 520
  • Polubień: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • Iwan Pietrow
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Imigranci i uciekinierzy z Uhrainy
« Odpowiedź #1 dnia: Nie, 21 Maj 2017, 13:44:10 »
W związku z tak nagłym i gwałtownym napływem uchodźców z zachodu, władze centralne Brodrii Północnej postanowiły o wzmocnieniu posterunków granicznych dodatkowymi pododdziałami wojskowych. Zwiększono również częstotliwość patrolowania granic z Imperium Abachazji. Do tej pory zanotowano od kilku do kilkunastu prób nielegalnego przekroczenia granicy przez grupki Uhraińców, co i tak powinno cieszyć, jeżeli weźmiemy pod uwagę skalę uchodźstwa.

W miejscowościach granicznych władze lokalne przy pomocy wojska rozbiły specjalne obozy dla tych, którzy znaleźli się na terytorium północy. Z jednostek wojskowych wydzielono do pomocy oddziały medyczne, gospodarcze, czy logistyczne. Żołnierze wraz z pracownikami służby medycznej i straży pożarnej stale zajmują się potrzebującymi. W brodryjskich szkołach publicznych otwarto punkty żywnościowe i sanitarne, gdzie imigranci mogą zjeść ciepły posiłek i skorzystać z pomocy medycznej. Imigrantom wydawane są także czysta odzież i środki higieniczne, ponieważ niektórzy z nich w strachu przed wojskami południa po prostu porzucili cały swój majątek, uciekając właściwie bez niczego do życia.

Władze centrale planują, aby część uchodźców przemieścić z terenów przygranicznych w głąb kraju, do specjalnie wybudowanych osiedli. Ma to na celu zapobiec przeludnieniu i tak już zapełnionych obozów. Zachęca się także obywateli brodryjskich do przyjmowania pod własny dach uhraińskich rodzin.
(-)płk. Kim Myong Won
김명원

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Stały mieszkaniec
  • Przechodzień
  • *
  • Wiadomości: 95
  • Polubień: 20
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Imigranci i uciekinierzy z Uhrainy
« Odpowiedź #2 dnia: Nie, 21 Maj 2017, 19:24:46 »
Uhraińczycy są bardzo wdzięczni za pomoc. Część z nich (głównie ci którzy są zdrowi i zdolni do pracy) zgłasza się dobrowolnie do wolontariatu by pomagać swoim rodakom i odciążyć nieco służby brodryjskie. Niestety, pogoda nie rozpieszcza imigrantów i służb. Dziś bowiem na pograniczu brodryjsko-abachazkim panuje upał a jutro nad ranem zapowiadana jest burza z deszczem. Dlatego podejmowane są intensywne wysiłki aby każdy uchodźca znalazł przynajmniej na tą noc dach nad głową. Noclegi dla nich organizowane są w specjalnie zorganizowanych do tego obozach a także w barakach, domach prywatnych, remizach, plebaniach, halach sportowych - dosłownie wszędzie. Uruchomiono także system ewidencji imigrantów.

Część imigrantów uhraińskich jest w bardzo dobrej sytuacji ponieważ mają krewnych lub znajomych którzy mieszkają już w Brodrii Północnej. Został już nawet powołany specjalny zespół wolontariuszy który pomaga Uhraińczykom trafić do ich rodaków mieszkających tu.

W ramach wspomnianego programu przenoszenia Uhraińczyków wgłąb kraju, ich garstka weźnie udział w eksperymentalnej fazie tegoż programu. W najbliższych dniach zostaną oni przetransportowani do Iwanogrodu i Kranodarskiej Gory ale spora ich część otrzyma przydział w niewielkich miasteczkach na terenie Bałmucji Środkowej i Wschodniej. W dalszej perspektywie planowane są także lokowania uchodźców w Rosyji.

Tymczasem na granicy ciągle trwa wzmożony ruch. Jest on minimalnie mniejszy niż wczoraj ale przed granicą wciąż tworzą się wielokilometrowe korki.
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek

Offline Kim Myong Won

  • Obywatel
  • Osiedlowiec
  • ***
  • Wiadomości: 520
  • Polubień: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • Iwan Pietrow
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Imigranci i uciekinierzy z Uhrainy
« Odpowiedź #3 dnia: Sob, 27 Maj 2017, 00:30:00 »
Sytuacja na granicy jest już znacznie spokojniejsza od tego, co mogliśmy zaobserwować jeszcze kilka dni temu. Kolejki są, ale dzięki otwarciu dodatkowych przejść, przeprawa prowadzona jest znacznie sprawniej. Także, wśród przeprawiających się przez granicę, można coraz częściej zaobserwować Abachazów. Uhraińców jest mniej, co, jak chodzą plotki, może być spowodowane polityką władz Brodrii Południowej, które zamknęły na Uhrainie wszelkie przejścia graniczne. Ci, którzy i tak chcą się wydostać, trafiają do ośrodków resocjalizacyjnych i otrzymują wysokie kary pieniężne. Na południu ponadto zaczęło szerzyć się donosicielstwo, które jest szczodrze nagradzane. Tym sposobem ostatnie, duże grupy Uhraińców przeszły przez granicę 25 maja.

W przygranicznych obozach życie toczy się spokojnie. Dzięki pomocy wojska w obozach postawiono nowoczesne namioty oraz kontenery sanitarne. Dla bezpieczeństwa prowadzona jest ewidencja mieszkańców, ponadto wprowadzono zakaz opuszczania miejsca pobytu po 22:00. Powołano do życia także specjalny program, który ma pomóc wszystkim uhraińskim uchodźcom nauczyć się języka brodryjskiego, a następnie zdobyć pracę w Carstwie.

Ci, którzy Brodrię znali, świetnie odnaleźli się w nowej sytuacji. Wielu z nich podejmuje proste prace w sklepach, restauracjach, czy innych miejscach, gdzie potrzeba taniej siły roboczej. Brodryjscy pracodawcy lubią zatrudniać Uhraińców, bo cechuje ich pracowitość, rzetelność i spokojne nastawienie. Uhraińcy nie są także wymagający, co tym bardziej zwiększa ich popularność na brodryjskim rynku pracy.
(-)płk. Kim Myong Won
김명원