Autor Wątek: Zniszczenie Bałdaraszu.  (Przeczytany 210 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kamil Maciejewski

  • Moderator
  • Przechodzień
  • *
  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Zniszczenie Bałdaraszu.
« dnia: Śro, 06 Lip 2016, 18:50:52 »
Jan wyszedł ze swojego domu. Dzień zapowiadał się pogodny - świeciło Słońce, a na niebie prawie nie było chmur. Brak upałów sprzyjał odbudowie po zniszczeniach i walkach w metrze, w których wygrali rządzący obecnie miastem faszyści. Widać było również trójramienną swastykę powieszoną na szczycie najwyższego odtworzonego wieżowca, który pełnił teraz funkcję ratusza. Przeszedł kilka kroków w kierunku elektrowni - w Jahołdajewszczyźnie nie było samochodów, a głównym środek transportu stanowiły konie. Energię czerpano z zawodnych, ale skutecznych wiatraków, które co chwilę trzeba było naprawiać.

Nagle coś zaburzyło sielankę. Jakiś obiekt na niebie. Początkowo myślał, że jest to chmura, ale po chwili uznał, iż jest to samolot. Nie wiedział skąd, ani po co się tu pojawił - najbliższe lotnisko było 500 kilometrów stąd. Coś się w nim otworzyło. Jakiś obiekt wyleciał. Jan zorientował się, co to jest - widział już to wcześniej, w trakcie poprzedniej zagłady. Tym razem nie było czasu, aby pobiec do schronów. Ostatnią jego myślą była radość z faktu, że rodzina i żona wciąż żyły pod ziemią.

***

SHODAN dobrze wiedziała, że przy obecnych dysproporcjach sił nie jest w stanie walczyć z ludźmi. Ledwo starczało jej środków na utrzymanie przyczółka i oczyszczanie archipelagu miasta Luczeng. Potrzebowała czasu na ufortyfikowanie się i przygotowanie do kontynuacji walk. Wiedziała, że ludzkość nie da jej go i zaatakuje zaraz po zakończeniu konfliktu Hasseland-Winktown. Doszła zatem do wniosku, że musi jakoś odstraszyć wrogów. Głęboko pod powierzchnią gór tworzona była druga bomba atomowa, silniejsza niż ta w centrum kontrolowanego miasta. Początkowo celem miał być Wolnograd, ale ze względu na zbyt dobrą ochronę i zbyt duże straty w materii organicznej jakie wynikłyby z ataku stolica Republiki pozostała bezpieczna. Wybrano zatem inne miasto - Bałdarasz. Już raz zostało zniszczone, więc ponowna destrukcja mogła dać ludziom porównanie.

Tym razem nie zostało nawet metro, a chmura radioaktywna miała rozprzestrzenić się na cały Mikroświat. Ludność Republiki przez lata miała mieć zwiększone ryzyko wystąpienia wszelkich nowotworów i niepełnosprawności wrodzonych. Nawet jeśli ludzie się nie wystraszą, to po prostu nie będzie ich stać na zniszczenie bastionów maszyn.

***

Kamil Maciejewski został uwolniony. Udało mu się jakoś dotrzeć do miejsca, gdzie zaczynał i wznawiał swoją karierę - na plac zielony. Bialfood już nie było. Luczeng też. Z MSW Brodrii sam skończył. Jego stan był na tyle słaby, że postanowił udać się do psychiatryka. Miał ciężką realiozę.

Tym postem rozpoczynam przerwę od mikronacji. Potrwa do końca wakacji, albo dłużej. Dziękuję Carowi, który zaproponował mi pracę MSW i Królowi, dzięki któremu zostałem merem. Dziękuję również Maciejowi Kamińskiemu i Outiesowi.